Geralt odwrócił głowę. Obserwował zielonookie kormorany suszące skrzydła na konarach obsranego drzewa. Nagle poczuł ostry zapach ziół i zaklął wściekle. .

Baxter czeka. Twarz mu szarzeje. — Kiedy? Skontaktuj się z federal-nym. Kiedy znów ją zobaczę? - zastanawiał się.. Ja nie przywiązywałem do tego wagi. Nie dopuszczałem do siebie myśli, że Jane może umrzeć - nawet kiedy było źle, naprawdę źle, wciąż łudziłem się, że jakoś z tego wyjdzie. A dla mnie śmierć to śmierć, ostateczna granica, koniec, kres, po którym nie ma nic. Piękne trumny i zadbane groby, nawet tak wypielęgnowane jak Jane, tego nie zmienią.. Poruczników, przeważnie po czterdziestce, plus oddział przerażonych, bezużytecznych ochotników.. Słońca, a dwa centymetry niżej woda jest zimna jak lód. Zadrżałem, ale nie puściłem jej ręki.. Od czasu, gdy dorósł na tyle, by zrozumieć, że jest przybranym dzieckiem Garrowa, Eragon zastanawiał się, kim był jego ojciec i czemu matka zostawiła go u brata i jego żony Marian. Teraz, kiedy odpowiedzi na te pytania udzieliło mu tak niespodziewane źródło i w tak niestosownej chwili, wciąż zmagał się z nimi, próbując je sobie przyswoić. Wiedział, że będzie potrzebował miesięcy, jeżeli nie lat, by pogodzić się z prawdą..     - Czy wiesz, moja najukochańsza żono, że dostrzegłem jeszcze jedną mądrość pośród mądrości proroka Lebiody? Taką, która da mi jeszcze jedną korzyść z obdarowania Redanii psotnymi kotami? Koty, moja Zuleyko, wrócą do domu. Koty zawsze wracają do domu. No, a gdy moje koty wrócą, gdy przyniosą żołd, zdobycz, bogactwa... To ja te koty opodatkuję!.