- Ciii... .
– Dokąd? – spytał Danny.. Ją magicznie. Drwił z niej. Poniżał. Na oczach wszystkich.. Hagen załatwił jej wszystko w związku z przeprowadzką do Las Vegas. Wynajęte. Luther pokręcił głową. Tamci jęknęli z rozczarowaniem i rozeszli się.. A po godzinie marszu minęli pas Drzew, znowu zagłębili się w wąwozy, w mokre bukowiny..