- Sadzałyśmy już na tronach wygodnych nam władców. Błąd nasz polegał na tym, że nie sadzałyśmy na tronie magii. Nigdy nie dawałyśmy magii władzy absolutnej. Czas naprawić ten błąd. .
Co to za gówno?. Stałam sztywno obok niego i czułam na sobie nieprzyjemne spojrzenia czterech par oczu, sama jednak nie odrywałam wzroku od gorącego źródła, płynącego wartkim nurtem pod dziurawą podłogą.. Zaczniesz mnie słuchać. Nie zbliżaj się do Leny Duchannes i do tego domu.. Steve podpierał się laską. Zawsze tak będzie, zapowiedzieli lekarze. Influenza osłabiła mu serce i poczyniła szkody w mózgu. Bóle głowy będą już zawsze dokuczać. Czasami składanie prostych zdań będzie mu sprawiać kłopoty. Jakikolwiek wysiłek może go zabić. Jeszcze tydzień temu Steve z tego żartował, ale dziś milczał.. – Pomogę pani.. Pod powiekami ujrzał przesłany przez polującą Saphirę obraz saren przeskakujących nad spróchniałymi pniami..