– Teraz spieprzaj z mojego domu. .

Kogoś innego.. Nie chce ryzykować śmierci swoich ofiar, nawet przypadkowej.. Starych znajomych.. Tęskniła za tamtą młodą matką, za naiwnością, jaką obda­rowywał ją pierworodny. Teraz, z bliźniaczkami, było inaczej, nawet przed śmiercią Spencera. Spoglądała na te matki, na sposób, w jaki czekały bez obaw, mrocznych myśli i strachu, i chciała je znienawidzić.. Patrzyłam, jak odchodzi, po czym pobiegłam do Helen, która czekała w głównym holu. Od razu za­pomniałam o Harriet. Stanęłam przy kominku i usi­łowałam się rozgrzać. Ogień dogorywał na kamien­nym palenisku. Helen zaczęła już wykonywać naszą sobotnią pracę, która polegała na układaniu kwiatów z cieplarni w wielkiej, brązowej wazie stojącej przy wejściu - kolejne idiotyczne zadanie dla stypendy­stek. Barwne kwiaty kontrastowały z delikatnymi jak pajęczyna włosami mojej przyjaciółki. Nawet w asce­tycznym szkolnym mundurku wyglądała jak dzika mło­da bogini, opleciona kwitnącym winem, liliami i ró­żami..

Partners

Categories

Random Posts:

Banner:

Partners: